Wiele osób miewa momenty, w których pomyślało: „Gdybym tylko nie czuł tych nieprzyjemnych uczuć, życie byłoby łatwiejsze”. Jeden z moich klientów powiedział kiedyś, że uczucia tylko komplikują jego życie. Miał poczucie, że lepiej byłoby w ogóle ich nie mieć. A jednak – uczucia są jednym z najcenniejszych źródeł informacji, jakie posiadamy.
Uczucia są językiem
Jak sama nazwa wskazuje – uczucia są o czuciu. Odczuwamy je fizycznie: w ciele, w napięciach, w cieple, w pulsowaniu. Widzimy je też w ciele innych ludzi – na twarzy, w mięśniach mimicznych, w postawie. Dlatego świadomość ciała jest kluczem do kontaktu z uczuciami.
Często jednak nie chcemy niektórych z nich czuć. Wypieramy je, bo są trudne, bo „nauczyliśmy” się, że „złość jest zła”, „lęk jest słabością”, „wstyd trzeba ukryć”. Czasem wierzymy, że pewne emocje są „niskowibracyjne” i nie pasują do naszego duchowego obrazu siebie. W ten sposób skazujemy część siebie na wygnanie.
Ale uczucia, które zostały wyparte, nie znikają. One nadal są w nas, często uwięzione w ciele – w napięciach, w bólu, a czasem nawet w chorobach psychosomatycznych. Przykładem może być bruksizm – napięcie w obszarze żuchwy, które często wiąże się z niewyrażoną złością.
Nie ma uczuć „dobrych” i „złych”
Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Mają funkcję informacyjną. To sygnały, które mówią nam o tym, co się w nas dzieje – o naszych potrzebach, zaspokojonych w przypadku przyjemnych uczuć i niezaspokojonych w przypadku nieprzyjemnych uczuć.
Złość może informować o niezaspokojonej potrzebie autonomii lub bycia branym pod uwagę.
Smutek często mówi o potrzebie opłakania i uznania straty.
Lęk wskazuje na niezaspokojoną potrzebę bezpieczeństwa.
Radość pojawia się, gdy np. nasze potrzeby kontaktu, zabawy czy sensu są zaspokojone.
Uczucia są więc językiem naszych potrzeb. Dzięki nim możemy zrozumieć, czego naprawdę nam brakuje lub co jest dla nas ważne.
Jak reagujesz na swoje uczucia?
Wyobraź sobie, że podchodzi do ciebie dziecko, które się boi. W zdrowej relacji odpowiesz troską, ciekawością, współczuciem. Zapytasz, czego się boi, co się stało, okażesz wsparcie.
A jak reagujesz na swój własny lęk? Czy potrafisz go przyjąć z tą samą łagodnością? Czy raczej mówisz do swojego lęku „nie chce cię tu”, „odejdź” oraz dodajesz „nie powinienem się bać”, „to głupie”, „weź się w garść”?
Wiele osób reaguje na swoje uczucia w sposób odwrotny niż na uczucia innych. Zamiast empatii – odrzucenie. Zamiast ciekawości – krytyka. Zamiast troski – ucieczka. Tymczasem zdrowa relacja z uczuciami zaczyna się właśnie od przyjęcia ich z ciekawością i zrozumieniem.
Odzyskiwanie kontaktu z uczuciami
Jak więc wrócić do kontaktu z tym, co czujemy, szczególnie z uczuciami, które do tej pory odrzucaliśmy?
Zatrzymaj się i posłuchaj swojego ciała. Zauważ, co się w nim dzieje: może coś się napina, może coś pulsuje, boli, jest ciepłe lub zimne.
Nazwij to, co czujesz. Samo nazwanie uczuć już pomaga – uspokaja ciało migdałowate w mózgu, dzięki czemu łatwiej jest nam być przy danym uczuciu.
Zastanów się, o jakiej potrzebie informuje to uczucie. Czy jest to potrzeba bezpieczeństwa, kontaktu, odpoczynku, bycia zauważonym,…?
Zobacz, która część ciebie przejawia to uczucie – może to twoja wewnętrzna część, która potrzebuje troski i uwagi?
Kiedy zaczynamy traktować swoje uczucia jak wewnętrzną cząstkę siebie, która potrzebuje wysłuchania, pojawia się więcej spokoju, zrozumienia i integracji.
Uczucia jako wewnętrzny kompas
Uczucia są jak system nawigacyjny. Pokazują, gdzie jesteśmy – czy blisko życia i kontaktu ze sobą, czy raczej od tego kontaktu uciekamy. Jeśli nauczymy się je rozumieć i przyjmować, stają się naszymi sprzymierzeńcami, a nie przeszkodą.
To właśnie uczymy się robić podczas warsztatów i Studium Komunikacji Empatycznej – rozpoznawać uczucia, odkrywać potrzeby, które za nimi stoją, i komunikować je w sposób, który buduje kontakt zamiast konfliktu.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć siebie, nauczyć się słuchać swojego ciała i emocji, zajrzyj do zakładki warsztaty. Znajdziesz tam terminy warsztatów, kursów i studium, które pomogą ci praktycznie rozwijać empatyczną komunikację – ze sobą i z innymi.
