Czy można się nie kłócić? Prawda o konfliktach

Historia, która zmienia perspektywę

Zacznę od czegoś, co wydarzyło się blisko 20 lat temu i naprawdę mnie zatrzymało. Miałem dwadzieścia kilka lat, byłem w związku i pewnego dnia moja dziewczyna, zupełnie bez kontekstu kłótni, zadała mi pytanie, którego kompletnie się nie spodziewałem: „Czy Ty mnie w ogóle traktujesz poważnie?”. Byłem zdezorientowany, nie wiedziałem, skąd to się wzięło. Po chwili usłyszałem coś jeszcze bardziej zaskakującego: „Bo moje koleżanki mówią, że skoro się nie kłócimy, to znaczy, że Ci nie zależy”. W tamtym momencie było to dla mnie wręcz zabawne. Robiłem wszystko, żeby się nie kłócić, unikałem napięcia, nie chciałem trudnych rozmów ani emocjonalnego chaosu. Kiedy pojawiał się problem, próbowałem jak najszybciej go rozwiązać, konkretnie i zadaniowo, najlepiej tak, żeby temat zniknął. Z perspektywy czasu widzę, że to nie działało tak, jak myślałem.

Czym właściwie jest konflikt

Dziś, patrząc na to przez pryzmat lat pracy nad sobą i z innymi, widzę to dużo wyraźniej. Wiele osób mówi: „za dużo się kłócimy” albo „ciągle mamy konflikty” i często zakłada, że to sama kłótnia jest problemem. A jeśli spojrzeć na definicję, według słownika języka polskiego PWN konflikt to „gwałtowna i ostra wymiana zdań”. To jednak tylko opis tego, co widać na zewnątrz, trochę jak patrzenie na fale i uznanie, że to cały ocean.

Co kryje się pod powierzchnią

W praktyce kłótnie bardzo rzadko są o to, o co się wydaje. Na powierzchni pojawia się złość, podniesiony głos, pretensje, ale kiedy zatrzymasz się na chwilę i zajrzysz głębiej, często pojawia się coś zupełnie innego: bezsilność, bezradność, lęk, wstyd. Jeszcze głębiej są potrzeby, które nie są zaspokojone, potrzeba bycia zauważonym, bezpieczeństwa, wpływu, a czasem po prostu kontaktu. Widzę to bardzo często w pracy z ludźmi. Jedna osoba chce być bliżej, chce rozmawiać i czuć, że jest ważna, druga się wycofuje, bo boi się napięcia i tego, że zaraz zrobi się trudno. I zaczyna się pewien taniec: im bardziej jedna osoba naciska, tym bardziej druga się zamyka, a im bardziej druga się wycofuje, tym większa frustracja pojawia się po drugiej stronie.

Dlaczego dochodzi do kłótni

W pewnym momencie dochodzi do kłótni. Nie dlatego, że ktoś chce się kłócić, ale dlatego, że nie widzi już innej drogi, żeby zostać zauważonym i usłyszanym. Czasem dzieje się coś jeszcze bardziej złożonego. Po konflikcie pojawia się bliskość, rozmowa, której wcześniej nie było, czułość, zbliżenie. I gdzieś głęboko zapisuje się zależność, że napięcie i konflikt prowadzą do kontaktu.

Co naprawdę dzieje się w konflikcie

W takich momentach bardzo pomagają mi dwa podejścia, z których korzystam w pracy. Porozumienie bez Przemocy zakłada, że za każdym zachowaniem stoi jakaś potrzeba, a Internal Family Systems mówi, że w każdym z nas są różne części, jedne zranione, inne ochronne, które próbują nas chronić, nawet jeśli robią to w sposób, który komplikuje relacje. Kiedy ktoś podnosi głos, zwykle nie robi tego po to, żeby zniszczyć relację, częściej dlatego, że bardzo chce być usłyszany. Kiedy ktoś się wycofuje, rzadko oznacza to brak zaangażowania, częściej jest próbą uniknięcia bólu albo chaosu i tęsknotą za spokojem.

Dlaczego w trakcie kłótni tracimy dostęp do siebie

Kiedy zaczynamy to dostrzegać, przestaje to być walka o rację, a zaczynają być widoczne dwie strategie radzenia sobie, które się ze sobą zderzają. Problem polega na tym, że w trakcie kłótni prawie nigdy tego nie widzimy, bo jesteśmy w reakcji, szybkiej, automatycznej i często bardzo starej. Dlatego jedną z najtrudniejszych rzeczy w konflikcie jest zatrzymanie się, choćby na chwilę, nie po to, żeby wygrać, ale żeby zobaczyć, co dzieje się w środku.

Komunikacja to umiejętność, którą się trenuje

To bywa trudne, zwłaszcza przy dużym pobudzeniu, ale jest dobra wiadomość: można się tego nauczyć. Można wytrenować nową, bardziej wspierającą reakcję. Jeśli nigdy nie trenowałeś i chcesz przebiec maraton, bez przygotowania raczej się to nie uda. Kiedy jednak trenujesz regularnie, ciało wie, co robić. Z komunikacją jest podobnie. To są mięśnie: komunikacji, empatii, obecności, kontaktu ze sobą. Tego nie buduje się w trakcie kłótni, jeśli wcześniej nie było praktyki.

Zanim zaczniesz mówić do innych

Zauważyłem też coś jeszcze. Wiele osób próbuje nauczyć się, jak mówić do drugiej osoby, zanim w ogóle wie, co chce powiedzieć. A to zaczyna się dużo wcześniej, od kontaktu ze sobą, od momentu, w którym jesteś w stanie zauważyć, co czujesz, co jest dla Ciebie ważne i czego Ci brakuje. Bez tego łatwo wpaść w coś, co dobrze oddaje jedno zdanie: „Większość konwersacji to monologi w obecności świadków”. Każdy mówi, niewielu naprawdę słucha.

Od czego zacząć zmianę

Jeśli miałbym zostawić coś konkretnego, to nie będą to techniki, tylko kierunek. Spróbuj czasem zatrzymać się w trakcie napięcia, jeśli to możliwe przerwij rozmowę na moment i sprawdź, co się w Tobie dzieje, najpierw się wyreguluj. Zobacz, czy pod złością jest coś jeszcze i zwróć uwagę, czego naprawdę potrzebujesz, zanim zaczniesz to komunikować. I co może najważniejsze, ćwicz to poza konfliktem, w spokojnych momentach, bo wtedy budujesz coś, do czego możesz wrócić, kiedy zrobi się trudno.

Jeśli chcesz pójść głębiej

Jeśli czujesz, że chcesz reagować inaczej w takich sytuacjach, nie tylko rozumieć, ale naprawdę umieć się zatrzymać, nazwać to, co czujesz i wyrazić to w sposób, który buduje kontakt, tym właśnie zajmuję się w Studium Komunikacji w nurcie NVC. To nie jest kurs o technikach rozmowy, to trening, który pomaga zobaczyć, co się w Tobie dzieje, zanim zareagujesz.

Czy można się nie kłócić

Wracając do pytania z początku, czy można się nie kłócić? Można. Tylko brak kłótni nie zawsze oznacza bliskość, czasem oznacza unikanie. Dużo ważniejsze jest to, czy w trudnych momentach jesteśmy w stanie się spotkać, nawet jeśli się nie zgadzamy.

Na koniec

Może problemem nie jest to, że się kłócimy. Może problemem jest to, że w tych kłótniach się gubimy i tracimy kontakt, ze sobą i z drugą osobą. I może właśnie od tego warto zacząć. Od odzyskiwania kontaktu.

Zapisz się do moich osobistych listów rozwojowych

Otrzymuj więcej takich materiałów i porad.

Scroll to Top